Dlaczego smycz typu flexi to nie najlepszy wybór?

Pies w szelkach lub obroży dopiętej do samozwijającej się smyczy ciągle czuje napięcie ze strony przewodnika co wpływa na jego komunikację i zachowanie. 

Na napiętej smyczy pies ma utrudnioną eksplorację dlatego że jego ruchy są ograniczone. Swobodna eksploracja jest jedną z kluczowych potrzeb gatunkowych psa.
Pies na napiętej smyczy czuje stres od przewodnika przez co sam się bardziej stresuje. Zestresowany pies ma niższy próg reakcji na bodźce środowiskowe takie jak rowery, hulajnogi czy tramwaje. 
Pies na napiętej smyczy czuje się bardziej zagrożony w kontaktach z ludźmi i innymi psami ponieważ nie ma dostępu do jednej z najbardziej naturalnych dla niego strategii radzenia sobie – ucieczki. Taki pies będzie więc częściej sięgał po inne strategie takie jak atak, grożenie czy flirt. 
Napięta smycz zmienia postawę psa, co wpływa na jego komunikację z innymi psami. Aby zbalansować napięcie smyczy pies często przenosi większą część ciężaru ciała do przodu, a jeśli jest ona przy obroży to dodatkowo ma wyprostowaną napiętą głowę. Obie postawy są postawami grożącymi i tak są odczytywane przez inne psy które w odpowiedzi same mogą wejść w grożenie naszemu psu. 
Taka smycz zaburza komunikację między psem, a opiekunem. Jeśli smycz jest ciągle napięta to sygnałem do zwykle zatrzymania nie jest słowo czy samo napięcie smyczy tylko pociągnięcie. Niestety zdarza się że prowadzi to do zbyt mocnych lub zbyt częstych pociągnięć.
Smycz typu flexi łatwiej się zaplątuje gdy dwa psy krążą wokół siebie lub się bawią, dodatkowo ponieważ jest cienka łatwiej może dojść do otarć. Jeśli psy się nie polubią czas potrzebny do rozplątania smyczy jest dodatkowym czasem który nasz pies musi przebywać w stresie w bliskości drugiego psa, podczas gdy jego naturalnym instynktem w większości takich przypadków byłaby ucieczka. 
Smycz może też oplątać się o nogi nasze lub innych ludzi co może doprowadzić do urazu, otarcia lub przewrócenia się. 
Wiele psów boi się dźwięku który wydaje taka smycz przy zwijaniu i rozwijaniu, a zdecydowana większość boi się gdy nam smycz wypadnie z ręki i zaczyna je gonić, a one nie mogą uciec bo są przywiązane do jej drugiego końca. Wtedy im bardziej pies ucieka tym bardziej smycz go goni. 

Wiem że smycze wyciągane są wygodne, zwłaszcza gdy ma się w rękach jeszcze zakupy albo dziecko. Wiem też że mogą lepiej się sprawdzać dla osób które mają mniej siły bo mają wygodną rączkę. Z powodów które wymieniłam powyżej ja nigdy nie chodzę z moim psem na smyczy typu Flexi. Ale Odi jest nauczony spacerowania na takiej smyczy, bo kiedy zostaje pod opieką mojej Mamy, drobnej starszej pani, to jest to najlepsze rozwiązanie. Jeśli jesteście do takiej smyczy przyzwyczajeni, zachęcam Was do tego żeby chociaż używać jej wymiennie ze zwykłą smyczą albo linką spacerową. 

Przewijanie do góry